sobota, 20 kwietnia 2013

Robię porządki

Niektóre kobiety mają słabość do butów
Inne do torebek, jeszcze inne do perfum czy biżuterii
A ja
A ja  Mam słabość do ...wszystkiego..
Cholera!

niedziela, 14 kwietnia 2013

Leniwa , senna niedziela.
 K. czyta. Nagle
- Mamo ,co to są falbanki???-pyta
Otwieram usta by odpowiedzieć
ale słyszę
- Jak to nie wiesz?! -odpowiada mała H.
Falbanki to pierzaste piętra na sukience- mówi.
Zastygłam
I moje usta w zadziwieniu też.

piątek, 12 kwietnia 2013

Światowy Dzień Czekolady.

Upiekłam ciasto jogurtowe z czekoladą właśnie.
Lubię.
 Zwłaszcza zimą, ociepla , otula , daje energię
Nie wspomnę o innych makro i mikroelementach.
Cały czas smakuje lepiej niż marchewka.
Jeszcze nie czuję wiosny
Zimno , buro i mało sładko.
Dlatego kupuję tabliczkę
najlepiej czarnej  70%
biorę książkę i idę świętować.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Temat dnia, tygodnia , miesiąca.
Mówią o niej wszyscy
W pracy ,sklepie, na przystanku, na blogu.
Pogoda, aura , zima po prostu..
Niekończąca się opowieść
 zniechęca,
osłabia
demotywuje
otępia
nudzi , całkiem jak ta wyliczanka.
Ale my się nie dajemy.
Wczoraj - małe domowe  disco przy adapterze!!!
Tak, tak winylowa płyta Oddziału poszła w ruch.
Piękna sprawa,
 kupa śmiechu, zabawy, wspomnień.
Na przekór zimie, na przekór temu ,
na co nie mamy wpływu.
Może w sobotę jakaś mała domówka dla zaprzyjaźnionych?
W końcu klimatycznych płyt ci u nas dostatek.

wtorek, 2 kwietnia 2013

niebezpiecznie oddaliłam się od bloga,
odstawiłam
zapomniałam
przykryłam innymi sprawami
zepchnęłam myśli w głąb
zaniedbałam swoją blogoterapię
niedobrze
czas wrócić...

piątek, 15 lutego 2013

Skończyłam "Solo".
Zapiski, refleksje, przemyślenia, cytaty.
Książka o samotności , miłości, odchodzeniu.
O tym , że są ludzie, których nie można zastąpić.
Kiedy ich zabraknie , zostaje przestrzeń, której nie da się
Wypełnić i nikt nawet nie próbuje. Nic nie jest już takie samo...
Książka o smakowaniu życia , o prostych przyjemnościach
O radości i odkrywaniu świata
O kobiecości...

Warto przeczytać.

wtorek, 5 lutego 2013


w tym roku postawiłam na nicnierobienie
jak dobrze nic nie musieć
jak chcę to planuję , jak nie , daję się ponieść zdarzeniom
kawa, książka, spacer na przełęcz,
twarz wystawiam do słońca
siadam koło kapliczki
słucham wiatru
patrzę na góry

Tak było przez chwilę . Już wróciłam.
Koniec urlopu od codzienności.
Żal...