H. stojąc na stołku w drzwiach otwartej lodówki
rozmawia sama ze sobą.
-Co to jest?
-W bziuśku ma źółtko, na wieschu skolupke,
a w ślodku białko?
-Jajo!!!
-Blawo, zgadłaś!
-Naśtepna zagadka.Co to jeśt?
-Jest dlugie, cienkie i ma skólke?
-Palówa!!!
-Blawo! Supel! Zgadlas!!
Wtrąca się matka.
-H. co ty robisz, z kim rozmawiasz???
-A nic mamo, to tylko moje
wymyslone kolezianki.Z nimi sobie lozmawiam.
Tak poza tym ,życie toczy się po swojemu.
Właśnie malujemy pokój dziecka starszego.
"W końcu jestem nastolatkiem!"-mówi.
Więc czas na zmiany.
Postanowiłam,że będzie doroślej.
Farby juz czekaja, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Trochę się boję..
Ale w końcu zawsze można przemalować.
Sukhumvit 38
11 lat temu
