piątek, 7 czerwca 2013

Był długi weekend, był Budapeszt...
Niezapomniane chwile
Układam je w głowie i w sercu
Taka namiastka wakacji
Wstęp do urlopu
Radość zwiedzania
Lemon tart w  Gerlóczy Kàvèhàz
I pyszna kawa
Mam nadzieję, że to dopiero
Początek romansu z tym
Niezwykłym krajem.
Mam apetyt na więcej..

1 komentarz:

  1. Budapeszt w długi weekend, kogoś mi przypomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń